poniedziałek, 5 października 2015

Bliźnięta

Witam serdecznie.
Dziś opowiem Wam bajkę. Za siedmioma górami, za siedmioma lasami przyszły na świat dwie małe dziewczynki. Sprawiły ogromną radość swoim rodzicom. A także i mi przyszywanej cioci. Dla Gabrysi i dla Ewy powstały takie oto lalki:

 
Lale mimo, że są uszyte z jednego wykroju, różnią się odrobinę. Błękitna jest nieco mniejsza od Różowej. Na ciałko wykorzystałam grubszą dzianinę o nazwie "punto", a na ciuszki bawełnę. Żakiet jest na podszewce, zapinany na zatrzask. Spodenki i podszewka są z tej samej tkaniny. Zarówno żakiet jak i spodenki możemy zdejmować. W przyszłości pomyślę o innych ubrankach dla lalek. Zabawki wypełnione są antyalergicznym włóknem poliestrowym. Błękitna ma 38 cm , a Różowa 40 cm wysokości. Lale mają swoje maskotki. Są to pieski, ich wielkość to 16 cm, uszyte są także z dzianiny, lecz dużo cieńszej niż ciałka lalek.


 
 
 
Ten nowy model Tildy, zauroczył mnie na tyle, że szybciutko zabrałam się do szycia.
 
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i witam nowych obserwatorów.

11 komentarzy:

  1. Śliczne laleczki, psiaki też bardzo sympatyczne :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. FAN-TA-STY-CZNE!
    ja też chcę taką zdolną ciocię, która będzie mi szyła takie cudo laleczki ... ehhh

    OdpowiedzUsuń
  3. Są piękne, chwytają za serce od pierwszego wejrzenia :)) Psiaki też super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne wszystko i każda po koleji

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne laleczki :)
    Na pewno spodobają się dziewczynkom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Są przeurocze. Tildy są wychudzone i oklepane do bólu. Te mają po prostu duszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwe lale, żeby przytulić główkę! Śliczne!

    OdpowiedzUsuń